Coding with Titans

so breaking things happens constantly, but never on purpose

Triki z SVN: Przyjaciel Pacz (patch)

Czasem zdarza się sytuacja, w której ktoś, kto ma dostęp tylko do odczytu do naszego repozytorium SVN, chciałby w nim coś jednak zapisać. Udało mu się (lub jej) rozwiązać jakąś usterkę czy problem, albo usprawnić działanie. Moglibyśmy w tym miejscu dodać uprawnienia do zapisu i byłoby po sprawie.

Jednak czy na pewno? Zawsze jakieś “ale”! Z czegoś wynikał przecież fakt, że ów użytkownik nie posiadał pełni praw.

  • Czy wspomniana zmiana ma w ogóle sens i czy w ogóle istnieje? (może ktoś tylko chce wyłudzić dostęp)
  • Czy zmiany są w pełni przetestowane?
  • Czy nie wprowadzają luk w zabezpieczeniach i innych ukrytych furtek?
  • Czy zgadzają się one z konwencją nazewniczą i stosują projektowe formatowanie kodu?
  • Czy będziemy pamiętać, o cofnięciu uprawnień, gdy zmiany zostaną już wysłane do repozytorium?

Wyjściem z tej sytuacji może okazać się utworzenie “łatki” (patcha), która zawierała będzie tylko proponowane zmiany w konkretnych plikach i lokalizacjach. Później przekazanie jej zaufanej osobie w projekcie, która zmiany te może przejrzeć, ocenić i ma prawa do zapisu na serwerze. Oto jak się za to zabrać:

  1. Zapamiętanie zmian:

    svn diff > fix.diff

    (Rozszerzenie diff jest rozpoznawane przez wiele edytorów, podświetlając składnię podczas przeglądania, niemniej jednak każde inne byłoby równie dobre)

  2. Aplikacja zmian:

    patch -p0 -i fix.diff

    Teraz można sprawdzić, co i gdzie się zmieniło i po przeglądzie (oraz koniecznie testach) wysłać do repozytorium na serwerze.

  3. Wysłanie na serwer:

    svn commit –m "<message>"

Zrobione!